Idealna niedziela, czyli jaka? Dla mnie niedziela nad morzem w okolicach Sasina w sezonie, a poza – w Sopocie lub Gdańsku Jelitkowie. Niedziela, która nie kończy weekendu, tylko pozwala jeszcze odetchnąć w poniedziałek.
Puste plaże, długi spacer brzegiem morza i lasem, przerwa na karmienie wzroku i czyszczenie myśli. Na oddech.
Morze działa na mnie terapeutycznie o każdej porze roku. Może dlatego kiedyś zamieszkam jeszcze nad morzem?
A jaka jest twoja idealna niedziela?
Przeczytaj też Niedzielne rytuały



