Przy okazji nagrywania rolki kilka dni temu wspomniałam w mediach społecznościowych, że gadanie przed kamerą oznacza dla mnie wyjście ze STREFY KOMFORTU. Strefa komfortu – czym ona jest?
To nasza bezpieczna przestrzeń zbudowana z przekonań, przyzwyczajeń i nawyków. To coś, co tworzymy przez lata i w czym czujemy się dobrze. Pytanie, czy ten komfort nas nie rozleniwia, nie powoduje, że popadamy w rutynę, o której pisałam wczoraj?
Otóż rozwój wymaga opuszczenia owej strefy komfortu. Wyjście poza nią często albo zawsze oznacza wątpliwości, lęk, być może stres. Pomaga nam jednak pójść dalej, poznać nowe, sprawdzić siebie i swoje umiejętności.
Ja ciągle wychodzę ze strefy komfortu. Wiem, że tylko w ten sposób otworzę drzwi do nowych przestrzeni, które być może mogę zagospodarować.
Poza komfortem
Kiedy patrzę z perspektywy czasu na swoją drogę zawodową, to widzę, że generalnie to opuszczanie strefy komfortu wpisane jest w mój zawód.
Przykład. Bardzo trudne, wbrew pozorom, jest prowadzenie rozmów i wywiadów. To nie jest jedynie rutynowe zadawanie pytań. To są czasem godziny przygotowania do spotkania, research. Osoby, zwłaszcza te znane, nie są najłatwiejszymi rozmówcami. Żeby rozmowa była inna niż wszędzie i u wszystkich, trzeba umieć poprowadzić ją w odpowiednim kierunku. Trzeba przynajmniej umieć udawać, że jesteśmy znawcą tematu, jeśli się nie jest
Trzeba też starać się poznać tę osobę, żeby wiedzieć jak się zachować i jak do niej trafić. Podczas spotkania nie ma miejsca na wahanie, niepewność, bo wtedy efekt nie będzie ciekawy. Czy jest to komfortowa sytuacja? Dla mnie była i zapewne będzie zawsze jak egzamin. Mimo moich ponad 30 lat doświadczenia. Ale dzięki temu, że co jakiś czas opuszczam strefę komfortu, rozwijam się jako dziennikarz i człowiek.
P.S. Na zdjęciach stworzone przez mnie dwa magazyny dla profesjonalistów branży fitness. Ich zbudowanie też wyciągnęło mnie na lata ze strefy komfortu.


A jak jest z TWOJĄ strefą komfortu? Jest zbyt komfortowa, żeby ją opuszczać? A może lubisz od czasu do czasu stanąć poza bezpieczną przestrzenią i poczuć dreszczyk emocji robiąc coś zupełnie nowego?
Przeczytaj też Lubisz tańczyć?



