Rutyna jest dobra w treningu. Lubię rutynę na macie. Mam w ciele zapisane sekwencje ruchów, które mam wykonać. Ciało jest przyzwyczajone do praktyki, ruchu, aktywności i bez tego ciężko mu z czasem funkcjonować.
Nie lubię rutyny w pracy. Pewnie dlatego wybrałam zawód dziennikarza, bo każdy dzień niesie ze sobą coś nowego, na co trzeba zareagować. Z drugiej strony bez pewnego wyrytego w nas schematu postępowania trudno efektywnie działać. A zatem odrobina rutyny nie zaszkodzi.
Rutyna w życiu codziennym? Czasem, w trudnych momentach ratuje, bo mamy czego się trzymać. Ale potrafi też zamęczyć. Ta codzienna powtarzalność, która dla niektórych z nas oznacza bezpieczeństwo, spokój, stałość, a dla innych nudę i marazm.
A czym dla ciebie jest rutyna? Jest obciążeniem czy ratunkiem?
P.S. Ja np. mam pewną rutynę w testowaniu bagażników samochodów ![]()
Przeczytaj też Nic się nie zmieniłaś



