YOPE: dzika moc adaptogenów

Jak na 50tkę przystało mogłam sięgnąć tylko po dzikość, czyli serię WILD marki YOPE. Na nadmorski urodzinowy weekend pojechałam z dwoma kosmetykami z tej serii – kremem na noc MOON SPA i kremem na dzień IMMUNITY GLOW. Oba zaczarowały mnie zapachem. Zwłaszcza ten na noc kojarzył mi się z wizytą w spa i relaksem.

Seria WILD tworzą: aksamitny żel do mycia twarzy, oczyszczająco-pielęgnujący płyn micelarny, mikrozłuszczający tonik z kwasami, mgiełka − hydrolat, aktywne kremy na dzień, na noc i pod oczy oraz dwa sera − nawilżające z algami i rozświetlające z witaminą C.

Jak podkreśla producent kosmetyków, pielęgnacja twarzy kosmetykami YOPE podąża za rytmem życia kobiety. Oczyszczanie, tonizowanie i nawilżanie to podstawa dziennego rytuału. Celem wieczornej rutyny jest oczyszczanie, odnowa i regeneracja. W recepturach produktów z serii WILD znajdziemy:

  1. adaptogeny, czyli wyciągi z dzikich roślin, które mają moc wzmacniania i regulacji pracy skóry;
  2. postbiotyki – dobroczynne dla skóry substancje tworzące biotarczę ochronną, wzmacniają mikrobiom skóry, przyspieszają tempo odnowy naskórka, a także zapobiegają jego przesuszeniu;
  3. Feminage™ – kompleks substancji aktywnych, w którego skład wchodzi m.in. ekstrakt z liści Engelhardtia Chrysolepsis o silnym działaniu antyoksydacyjnym i naprawczym;
  4. biofermenty, wody roślinne, składniki kojące i nawilżające.

Dlaczego kosmetyki z adaptogenami?

A chociażby dlatego, że adaptogeny wspomagają odbudowę tkanek skóry, co jest szczególnie korzystne dla cery dojrzałej, a także chronią skórę przed wolnymi rodnikami, które, jak wiadomo, przyspieszają proces starzenia.

Adaptogeny to naturalne składniki, które pomagają skórze radzić sobie ze stresem i negatywnymi czynnikami zewnętrznymi.

Krem na dzień IMMUNITY GLOW

Krem ma lekką i przyjemną konsystencję. Zgodnie z deklaracją producenta kosmetyk aktywuje naturalny promienny
blask i długotrwałe nawilżenie skóry. Jest świetną bazą pod codzienny makijaż. W jego składzie znajduje się
olej z maku, który chroni skórę przed przesuszeniem i podrażnieniami. Egzotyczny grzyb chaga działa jak
antyoksydacyjny zastrzyk, a także zapewnia nawilżenie. Miks lipidów zawartych w oleju makadamia, maśle murumuru i shea, zapewnia skórze komfort i odżywienie bez zatykania porów. Fermentowana woda ryżowa dodatkowo wygładza i rozświetla skórę. Wykorzystany w kosmetyku adaptogen – dziko rosnący świerk czarny wzmacnia funkcje ochronne skóry. Cena ok. 86 zł

Krem na noc MOON SPA

Absolutnie mogę się podpisać pod tym zdaniem z materiałów prasowych: „Krem, który działa jak księżycowe nocne spa.” Ten zapach… Kosmetyk regeneruje i rozluźnia powierzchniowe napięcie skóry, a także zapewnia jej intensywne odżywienie. Lekkie aktywne lipidy z masła murumuru i cupuaçu, zmiękczają i uszczelniają skórę, ale nie obciążają jej.
Bakuchiol pobudza procesy odnowy bez ryzyka podrażnień. Dzięki biofermentowanej wodzie bambusowej krem wspiera mikrobiom skóry. Naturalne emolienty sprawiają, że skóra jest dobrze natłuszczona i odzyskuje delikatną miękkość.
Dzięki adaptogenowi, w tym przypadku kompleksowi trzech dzikich roślin – traganka mongolskiego, przewiercienia sierpowatego i atraktyloidu wielogłówkowego, skóra jest rano zrelaksowana, gładka i wypoczęta. Cena ok. 86 zł

Kosmetyki z serii WILD dostępne są m.in. w sklepie internetowym marki.

W artykule wykorzystano materiały prasowe YOPE.

Przeczytaj też Mikrobiota jelitowa – dobrze ją nakarm